Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wiele pytań na rozpoczęcie działalności budowlańca
#21
(11.07.2019, 18:33)DaroManchest napisał(a): Pod-pytanie do tego: zasypujecie dziury urobkiem ziemskim pozostałym z wykopu, czy nawozicie piasek z kopali i nim zasypujecie (obie opcje oczywiście podlegają zagęszczeniu) ?

Ja wybierałem ziemię 1,5m szerzej od obrysu budynku czyli podobnie jak robi Łukasz na filmach, z tego co oglądam na budowach w okolicy nikt tak nie robi, nawet często nie jest zbierany humus. Robią szersze wykopy aby później był dostęp do murowania ścian fundamentowych, ławy są lane w grunt bez szalowania. Urobek wybrany zazwyczaj trafia do wnętrza budynku. Taka jest kultura budownictwa w moich rejonach, firma która skladała u mnie szalunki Acrow (mam ścianę fundamentową żelbetową a nie z bloczków) mówiła, że robiło się im niesamowicie wygodnie ze względu szerokiego wykopu, zero skakania w wąski wykop z szalunkami, czystsza i szybsza robota. Choć jak sami zlecają wykopy to nigdy nie wybierają ziemię pod całym budynkiem, mnie straszyli że to będzie masa ziemi, masa roboty dla koparki itd. Jednak to było tylko kilka godzin i 450zł kosztu koparki.

Ogólnie jak robię tak jak Łukasz na filmach to każdy się tutaj puka w głowę, że jestem idiota (szeroki wykop, tylko piasek do wnętrza fundamentów a ziemia z wykopów na bok, gotowe przepusty w fundamencie, brak ściany nośnej wewnątrz domu, wiązary zamiast więźby itd.) Później jednak zachwycają się jak np. świetnie się układało kanalizację w piaseczku a bo u wszystkich innych to trzeba ryć w ziemi.

Co do folii to nie widzę żadnego sensu rozkładania jej w całym wykopie, podobnie jak i pod ławą jeśli grunt mamy spoisty i nie jest to piasek. Lanie ławy w folie ciekawe czy też nie ma gorszego wpływu na rezystancję uziomu.
Odpowiedz
#22
Łukasz napisał Ci to tak delikatnie Smile
Pytania w sprawie tynków maszynowych http://www.forum.domza150tysiecy.pl/thread-338.html
Odpowiedz
#23
Ja bym się "mądrościami ludu" nie przejmował
Nawet budowlańcy często i gęsto popełniają karygodne błędy - myśląc że robią dobrze.
Bo nie ukrywajmy większość NIE MA wykształcenia zawodowego i robi tak jak się nauczyła.

Co do wykopu pod fundament i zasypek. nie ma jednoznacznej odpowiedzi bo wszystko zależy od warunków gruntowo-wodnych oraz samych fundamentów...

Jeśli masz grunty spoiste - np. gliny to teoretycznie możesz wykopać szerokie ale linijowe wykopy (czyli bez wybierania środka (prócz humusu który zawsze ale to zawsze musisz zdjąć! )
Robisz na tyle szeroko aby potem swobodnie wymurować ściany fundamentowe, zaizolować je itp i wykonać drenaż/ odwodnienie
A samą ławę fundamentową to możesz wykopać w owej glinie i nie musisz szalować - grunt by dokładnie wykopać (równo i bez "obrywania boków" )

Jak ładnie wykopiesz, jest sucho to tylko folia, zbrojenie i możesz układać beton (i masz ławę)

Inaczej jest z piaskami tutaj nie da się wąsko bo kąt tarcia wewnętrznego piasku "nie pozwala" (czytaj sypie się i tyle )

Ale faktem jest nie trzeba wybierać całej ziemi w obrysie budynku - jest to konieczne i niezbędne to torfy, namuły (słowem grunt z duża zawartością części organicznych), albo gdy grunt jest nasiąknięty wodą

Niemniej "warto" zrobić pełne wykop - bo wygodniej się wykonuje prace, a i potem można równomiernie dogęścić zasypke pod poziom zero (i pokombinować z np. zasypaniem materiałem izolacyjnym - keramzyt)


Co do rozważań na temat wykonywania płyty fundamentowej - to przypominam o strefie przemarzania gruntu tj. od 0,8 do 1,5 w zależności od części PL. W przypadku gruntów wysadzinowych (gliny itp) jest to konieczne 
I tu płyty fundamentowe które są mocno lansowane zwłaszcza w projektach domów pasywnych czy bardzo energooszczednych są hmmm nie do końca zgodne z przepisami....

Dodatkowo trzeba pamiętać że osadzamy na gruntach nośnych oraz nie może być to grunt "nasypany" przez człowieka (czytaj jak ktoś sobie działkę podniesie o metr to niestety musi iść głęboko z fundamentami - chyba ze sypal piaskiem, zagęszczał walcem i ma badania nośności i zagęszczenia (ale takich ludzi nie ma )

Prawa jest też taka że taki mały parterowy domek i to jeszcze bez żelbetowego stropu (czytaj 50 ton mniej ) naprawdę nie wymaga wypasionych fundamentów bo i obciążenia jakie występują są niewielkie...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
  
Menu